pompy ciepła |Gilotyna |strona www
„—A miód — powtórzył prawie półkrzykiem.
Zauważyła, że teraz przyciska termofor do swego prawego boku, trochę powyżej biodra. Wciąż nie wiedziała, o co mu chodzi z tym miodem.
— Chi... — roześmiał się. — Bzykałem, bzykałem, a oto już nie za długo przestanę. — Zmrużył oczy. — Niechże już pani powie w końcu staremu pszczelarzowi, no, czy to takie trudne Z czym pani przyleciała Śmiało!
Wtedy czy to na skutek owej zachęty, czy też po prostu z egoizmu, odstąpiła co prędzej od tych firaneksieci na bok. I jakby się od czegoś uwolniła. A po sekundzie już do szczętu zapomniała, iż rozmawia z człowiekiem umierającym. Starała się, i to wcale skutecznie, za nic sobie o tym nie przypomnieć.
— Proszę księdza — szepnęła. — Nie wiem, czy ksiądz sobie mnie przypomina, jestem majorowa Łasiborska, ta sama co wtedy telefonowała, prosząc by ksiądz poszedł do pani Wachickiej... wiem, że ksiądz u niej tamtej soboty był, więc przyszłam...
Gumowy termofor, wypełniony gorącą wodą, obsunął się z ręki księdza i z miękkim chlipem opadł na woskowaną podłogę.
—Niech pani siada — powiedział po pauzie. Pochyliła się i podniosła termofor. Proboszcz usiadł
pierwszy. Podniósł dłoń i przesłonił palcami twarz. Z termoforem na kolanach usiadła na przeciwko.“(3)
Belamy meble dziecięce |Agroturystyka rzeszów |szuflada
„—A miód — powtórzył prawie półkrzykiem.
Zauważyła, że teraz przyciska termofor do swego prawego boku, trochę powyżej biodra. Wciąż nie wiedziała, o co mu chodzi z tym miodem.
— Chi... — roześmiał się. — Bzykałem, bzykałem, a oto już nie za długo przestanę. — Zmrużył oczy. — Niechże już pani powie w końcu staremu pszczelarzowi, no, czy to takie trudne Z czym pani przyleciała Śmiało!
Wtedy czy to na skutek owej zachęty, czy też po prostu z egoizmu, odstąpiła co prędzej od tych firaneksieci na bok. I jakby się od czegoś uwolniła. A po sekundzie już do szczętu zapomniała, iż rozmawia z człowiekiem umierającym. Starała się, i to wcale skutecznie, za nic sobie o tym nie przypomnieć.
— Proszę księdza — szepnęła. — Nie wiem, czy ksiądz sobie mnie przypomina, jestem majorowa Łasiborska, ta sama co wtedy telefonowała, prosząc by ksiądz poszedł do pani Wachickiej... wiem, że ksiądz u niej tamtej soboty był, więc przyszłam...
Gumowy termofor, wypełniony gorącą wodą, obsunął się z ręki księdza i z miękkim chlipem opadł na woskowaną podłogę.
—Niech pani siada — powiedział po pauzie. Pochyliła się i podniosła termofor. Proboszcz usiadł
pierwszy. Podniósł dłoń i przesłonił palcami twarz. Z termoforem na kolanach usiadła na przeciwko.“(3)
Belamy meble dziecięce |Agroturystyka rzeszów |szuflada