W kierunku wschodnim aż po linię
skup złomu |wynajem samochodów gdańsk lotnisko |Podkreślanie tekstu

„W kierunku wschodnim, aż po linię horyzontu — główne pasmo Gór Świętokrzyskich granatowosiny Bicsak, tajemnicza Łysica i wyniosły Święty Krzyż.
Pod samym miastem nagie wzgórze Kadzielnią, uwieńczone skalną, monolityczną czapą z wydrążoną w niej siłami przyrody mroczną jaskinią. Niegdyś jakoby siedzibą praludzi. Obok kamieniołomy, a dalej bielejąca wstęga szosy do Krakowa. Szlak marszowy I Kadrowej Legionów Piłsudskiego.
W najwyższym punkcie miasta dostojna katedra, obok przysadzista dzwonnica. Do niej wtargnęli przemocą w 1935 roku członkowie Związku Strzeleckiego, gdy ówczesny biskup kielecki, ordynariusz Łosiński, zaciekły przeciwnik Piłsudskiego, zabronił biciem w dzwony głosić żałobę po śmierci marszałka.
Po przeciwnej stronic ulicy widnieje pałac biskupi, opodal zaś, wśród kasztanowych drzew, na poły zdewastowana cerkiew prawosławna (dziś już nie istniejąca) — pozostałość z okresu carskiego zaboru. Pod jej murami staczaliśmy jesienią zażarte bitwy na kasztany, obnosząc później dumnie fioletowozielone siniaki i guzy, niby przypięte za męstwo ordery.
Nieco poniżej, na stoku katedralnego wzgórza, zabudowania klasztorne i Gimnazjum im. Mikołaja Reja (obecnie Żeromskiego) z przylepionym doń kościołem Św. Trójcy. Naprzeciw cienisty park miejski. Tam właśnie bohater Syzyfowych prac Marcin Borowicz i piękna Biruta przeżywali niepowtarzalne wzruszenia pierwszej, platonicznej miłości.“(2)



TotoMix |Materace Tempur |Katalog